Wesołych Świąt

23 grudnia 2006 (15:47:06)
kategoria: Ogólne |

Wypasionych Świąt, Kupy Prezentów, Tłuszciocha Karpia i Zalanego Sylwestra życzy wszystkim Joggerowiczom Frecia

Dodaj komentarz

Witam!

03 października 2006 (19:50:00)
kategoria: Ogólne |

Witam w moim małym blogu.
To będzie takie miejsce trochę o wszystkim, a trochę o niczym ;). Głównie jednak o zwierzaczkach. Przez nasze życie non-stop przewija się cała masa zwierząt i tak naprawdę większość ludzi nie wyobraża sobie życia bez nich. Oczywiście, mówiąc o zwierzaczkach, mamy na myśli kotki, pieski, papużki, chomiczki itp, to co znamy, hodujemy i kochamy. Jakże często zapominamy, że ten pyszny niedzielny rosołek, który jemy, zawdzięczamy kurczakowi, który był kiedyś malutki, puszysty i robił cichutkie "piii, piiii", a ta różowa szyneczka na kanapce, jeszcze niedawno chrumkała w jakimś chlewie...
Nie, nie... Nie jestem, żadną nawiedzoną orędowniczką typu "Uwolnić kurczaki!!!" czy "Prawa wyborcze dla ślimaków!!!", chodzi mi raczej o spostrzeżenie, czy wykazanie, jak bardzo nasze spojrzenie na świat jest jednokierunkowe, płaskie. Jak bardzo jesteśmy skłonni akceptować i dostrzegać tylko jedną stronę medalu, tę która jest dla nas wygodniejsza. Jakże często słyszymy głosy, tzw. wielbicieli natury, którzy zarzekają się, że "nie jedzą mięsa, bo kochają zwierzaczki". Dobrze, tylko dlaczego w dalszej dyskusji okazuje się, że do zwierząt zaliczają kury, krowy, świnie, ale ryby to już nie? Ryby można jeść. Przepraszam, a ryba to nie zwierzę? Roślina czy co? Taka...pływająca marchewka?...:/
Zbaczając odrobinę z tematu, dodam, że często zastanawiał mnie zaskakujący sposób traktowania ryby jako dania postnego, że niby mięso ryby to nie mięso? No cóż, być może zbytnio spoglądam na to z punktu widzenia biologa, ale jeśli człowiekowi wbija się przez wiele lat nauki, że ryba to zwierzę, to w końcu nawet najbardziej oporny w to uwierzy...
Wracając do tematu...
Chciałabym, aby ta stronka służyła dyskusji i to na różne tematy, niekoniecznie etyczno-moralno-religijne ;). W dziale o uroczej nazwie "Antypsiarnia" ;), chętnie podyskutuję z wielbicielami piesków, którzy uważają, że sprzątanie po ulubieńcu to głupota i to, że reszta społeczeństwa wdeptuje na ulicy w "niespodzianki" ich pupila, to wina pecha i nieuwagi przechodniów, a nie lenistwa właścicieli. Ech, ech, ech, już widzę te razy sypiące się na moją blond głowę! Szybko lecę zaopatrzeć się w jakiś kask...;)
Rubryka "Kochani utraceni" jest dla tych wszystkich, którzy z jakiś przyczyn utracili swojego ukochanego pupila i bardzo za nim tęsknią. Wiem, że takich ludzi jest wielu, często starszych, których ukochany kot czy pies stanowił jedyną rodzinę. Często uważamy, że nasz zwierzak był jedyny w swoim rodzaju i drugiego takiego już nie będzie. Opiszcie go. Czasem to pomaga.
Co jeszcze może się tu znaleźć? Sama nie wiem, ale na pewno coś się wymyśli :).
Życzę miłej zabawy i zapraszam do dyskusji.
Tera

Dodaj komentarz